Już pewnie wspomniałam, że jestem w ciąży :) stan błogosławiony a i dziecku odmawiać nie wolno - naszła nas ochota na ciasto z truskawkami. Zresztą ochotę na truskawki i wszystko co truskawkowe mamy cały czas aż od stycznia (dzięki za mrożone truskawki pewnej znanej firmy).
Właśnie skończyło się piec...
Jak Wam się podoba?
A to jak smakuje powiem później... nie możemy się już doczekać, żeby ostygło :)
Buziaczki :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz